Aktualności z przedszkola

    

Wycieczka do Szklarskiej Poręby


   

Wycieczka udała się super. Pojechaliśmy w ciemno, ufając w deszczowy dzień przed ,że jutro będzie ładna pogoda ...I była. Mieliśmy bardzo miłego kierowcę , Pana Zbyszka. Miał on jedną niezwykle cenną cechę , był cierpliwy. Jadąc do Szklarskiej Poręby, po drodze wstąpiliśmy do Parku Miniatur . Tu było co oglądać! . Przy okazji wiele dowiedzieliśmy się o zabytkach z Dolnego Śląska .

Następnie pojechaliśmy do Huty Szkła Julia i zobaczyliśmy, jak są wykonywane piękne rzeczy z roztopionego kwarcu : aniołki , słoniki kwiatki ,kielichy , puchary , stojaki i cudne kryształowe szklanki niezwykle kolorowe. Dosłownie przepychaliśmy się pomiędzy wycieczkami z całego świata , które w firmowym sklepie kupowały wszystko , myślę że ,na kilogramy .

Potem pojechaliśmy nad wodospad Szklarka. Tam już było wesoło. Bardzo dużo ludzi nas pozdrawiało i zaczepiało . Turyści z róznych krajów byli pełni podziwu dla maluchów z plecaczkami, dziarsko wędrujących pod górę i witających wszystkich po drodze. Kondycyjnie dalibyśmy radę nawet... na Mont Everest. Nasze codzienne spacery mają swoje znaczenie.

Nad wodospadem rzucaliśmy wielkie kamienie do strumienia i sprawdzaliśmy jak ciepła jest woda , brrr... można zamarznąć . Później zostały już tylko dwa punkty naszego programu: wędrówka na Chybotek i zakupy pamiątek na stoiskach przy wodospadzie Szklarka.

Chybotek jak Chobotek ,chybocze się na boki .Najpierw jednak należało się wspiąć na te skałę, a to było bardzo interesujące. A potem już tylko ZAKUPY. Czego tam nie było - kolorowe pluszaki , ptaszki na wodę , które najlepiej ćwierkają w autobusie, tuż za uchem Pana Zbyszka, kolorowe lokomotywki , oscypki ,ciupagi i wiele jeszcze bardziej "interesujących" rzeczy. Spośród nich wszystkich największym zainteresowaniem cieszyły się...miecze samurajskie z ..Szklarskiej Poręby.

W powrotnej drodze prawie wszyscy spali .To też widać na zdjęciach . Pierwsze miejsce w spaniu zajęli Witek i Kuba. Przyjmowali najdziwniejsze pozy. Dobrze ,że byli zapięci pasami,ale i tak trzeba było ich stale poprawiać w fotelach.

W przedszkolu zjedliśmy późny obiad, a potem wracaliśmy do swoich domów.

Wycieczka była ekstra ,musimy to powtórzyć.

   

     

Copyright ©  Wszelkie prawa zastrzeżone
design by TONER

STRONA GŁÓWNA  |  do góry  |